Strony

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Dużo zmian

Tuż przed świętami , a dokładnie 19 marca wzięłam ślub - tak dobrze czytacie ... hiii. Podobno w każdym wieku można.  
Świadkami były - nasza córka Aleksandra i moja przyjaciółka Ewa, która specjalnie przyleciała z Włoch. 

Kilka zdjęć 




Nie spodziewałam się (choć  zaprosiliśmy) tylu znajomych. Chociaż nie ma co się dziwić - pracowałam w tak wielu firmach i z wieloma się bardzo zżyłam. Były też dzieciaki ze sklepiku (bardzo chłopakom smakował tort - był rzeczywiście wart swojej ceny) . 


W zaproszeniach prosiłam o róże - dostałam ich niesamowitą ilość - wszystkie zasuszyłam (ja miałam jako wiązankę ślubną różę niebieską robioną z krepiny - prześliczna). Stały w wazonach przez trzy tygodnie. Przecierałam oczy ze zdumienia. 



I podsumowując : po 34 latach znajomości, mając 22 letnią córkę i mieszkając 6 lat razem - w końcu jesteśmy małżeństwem. Ot takie życie. 

Ale przed tym wydarzeniem był świąteczny kiermasz oczywiście w Legionowie. 








Niestety frekwencja była taka sobie, a może na te święta kupuje się co innego? Ale nasze stałe klientki były i i one i my byłyśmy zadowolone ze spotkania :) .

W między czasie powstało kilka prac (nie leniłam się). Teraz jak jest już cieplej, przyjemniej się pracuje. Ręce nie marzną. Niestety sklepik jest niedogrzany (inaczej bym z torbami poszła). Trochę się do tego przyzwyczaiłam, od paru lat nie choruję i mam ładną cerę ;) 

Oto moje najnowsze prace - 



























Najbardziej mi się podobają podkładki pod kubki - retro. 















































Ogromną frajdę zrobiło mi oklejenie świeczników - nie lubię tej formy klocka, ale tym razem udekorowane tą serwetką bardzo mi się podobają. Natomiast ostatnie, okrągłe pudełko jeszcze raz potwierdza moją opinię - nie lubię papierów ryżowych. Nie lubię, ale będę starała się polubić i będę je używała. 
Do serca tulę też pudło ozdobione grafiką butów - jak ją zobaczyłam od razu przyszło mi do głowy pudło na akcesoria do czyszczenia obuwia. 
Kotek w kratkę i serduszko skradł serca dzieciaków ze sklepiku i niektóre z nich zbierają pieniążki żeby go kupić. 
Prawie wszystkie pudełeczka zrobione zostały na zamówienie i na półkach luzy, ale idzie święto mam i zabieram się do ich zapełnienia, choć w między czasie mam i tak co robić (np. dekoracja łóżeczka dziecięcego) . 
Więc do roboty.