Strony

niedziela, 8 maja 2016

Sówki się zakradły na dobre

Coś się przyczepiły do mnie sówki . I podkładki. I szkatułki. I mam dużo pracy. To fajne. 

Po sówkach stojących przyszły sowy na świecznikach i to dwa zestawy. 





Oba dla tej samej osoby i już do niej dotarły. 

Inny komplet świeczników bardziej do młodzieżowego pokoju . 



I na razie koniec z świecznikami. 

Mama koleżanki poprosiła o obrazek, którego wymiary podała i nawet znalazłam płótno, ale papier ryżowy był za mały. Nakleiłam po środku, a brakujące brzegi domalowałam. Chyba wyszło nieźle . Jakbym nakleiła biały kawałek ryżowego papieru i na nim malowała, nie było by w ogóle znać, a tak na domalowanych kawałkach nie ma włókien ryżowych. Błąd i wiem jak już robić.  




Przyniesiono mi kawałki łóżeczka dla przyszłej wnusi, wybrano serwetkę - w róże. Wolałabym coś bardziej dziecięcego, ale klient... 


Akurat była w sklepiku inna klientka i tak się jej spodobały różyczki, że zamówiła szkatułkę. Musiałam podjechać do Cudów Niewidów po serwetki. 




A będąc u pana Roberta nie mogłam wyjść tylko z jednym wzorem serwetek i tak powstały jeszcze dwa pudełka. 

I znów sówki (połączone z serwetką w kropki) .




I rozkoszny ogródek - może serwetka nie na skrzyneczkę, ale tak mi spodobała. Połączyłam ją z inną z koronką i paskami (były jeszcze kropki, ale nie zmieściły się). 




Acha i jeszcze z nowej serwetki mały wieszaczek :) 


Kiedyś robiłam konewkę - starą, zniszczoną. Potem wyczaiłam trochę inną - też trochę powgniataną, musiałam poprosić o zlutowanie żeby nie ciekła. Zrobiłam ją w barwach ochronnych - zniknie w ogródku i przez całe lato się jej nie znajdzie. 




A że bardzo lubię recykling, to wyciągnęłam stary wazon i moje kochane słoneczniki mu nakleiłam. Miałam zostawić sobie, ale już pojechał w siną dal. 



Poczta pantoflowa w naszej pracy zawsze się sprawdza. Klientka pokazała retro podkładki i zaraz przyniosła zamówienie na drugi komplet. 





Następne prace przygotowane - będzie i transfer i serwetki. I trzeba będzie zamówić trochę materiału do ozdabiania. 
Jest już ciepło i inaczej mi się pracuje. Jednak słoneczko jest motorem do roboty. :) 

8 komentarzy:

  1. Wszystkie prace świetne. Najbardziej jednak przypadły mi do gustu świeczniki z nadrukami i wieszaczek;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj!!!Przepiękne są Twoje prace:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejne super prace :) jak ja bym chciała mieć czas na tak owocne tworzenie! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pracujesz bez wytchnienia! Cudne rzeczy pokazujesz, muszę wreszcie znaleźć czas i wpaść do sklepiku :) PS. i ja uwielbiam sówki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne prace, sowie świeczniki zachwycają...tak samo jak różana szkatuła, perełki!!!!

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)