Strony

piątek, 4 grudnia 2015

Pracowity czas

Kilka tygodni robiłam deseczki - szyldziki na drzwi. Jeśli tylko można (czytaj - nie ukradną) fajnie jest ozdabiać drzwi mieszkania świątecznymi akcentami. Moje są dwa razy w roku - na Boże Narodzenie i na Wielkanoc czymś ozdabiane. Stroiki, jajka, wianuszki, no i deseczki. 
Te robiłam już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz udało mi się je wykończyć. 


Dużo niebieskich, ale to mój ulubiony świąteczny kolor.

Dwa lata temu kupiłam jelenia i stał sobie nie półce. W ubiegłym roku pomalowałam go i stał dalej. Nie mogłam zdecydować się jak go zrobić - pomalować czy okleić , a jeśli okleić to jak. Żadna serwetka mi nie pasowała, aż w tym roku kupiłam w Cudach Niewidach serwetkę i zaskoczyło - 


I chustecznik - szybkie zamówienie i tak przed świętami będzie co chwila - czarno-biały w kolorowe akcenty i dla kogoś kto lubi podróże. 



Jutro też pracowity dzień i pewnie niedziela będzie podobna, a mnie boli noga, nie wiem gdzie mam siedzieć, bo wszędzie mi niewygodnie. Najlepiej mi w sklepie, na starym fotelu, który zamocowany jedną śrubą (bo inne wypadły), ale tam jest zimno i samej mi się nie chce siedzieć. No chyba, że jutro przyjedzie Halinka i będzie praca nad stroikami. Oj trzeba będzie się przejechać do lekarza i dać się zbadać. 

Miłego weekendu i przypominam, że w niedzielę koniec zapisów na mikołajkowe  candy  :) 

11 komentarzy:

  1. Te szyldziki na drzwi -wymiatają,są genialne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fajniejsze w rzeczywistości . Fajnie się skrzą .

      Usuń
  2. Piękne ,zwłaszcza te niebieskie pejzażyki :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ulubione. Niebieski jest moim kolorem.

      Usuń
  3. Szyldy są śliczne. życzę zdrówka i sił;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki , przyda się, bo do świąt jeszcze trochę.

      Usuń
  4. Ja mam wielką chęć na wycieraczkę i wianek świąteczny, ale mieszkam na parterze i trochę się boję, że właśnie ukradną. Bo takie jak Twoje to sama bym zwinęła hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim domu trzy rodziny wieszają - pierwsze, drugie i czwarte piętro (to moje). Jakoś wiszą.

      Usuń
  5. Takie mam wrażenie, że u Ciebie zawsze taki jest, mnogość rzeczy które robisz, mnie przerasta... Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakby pani nie napisała, że renifer jest zaserwetkowany, to nie domyśliłabym się :)

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)