Strony

piątek, 2 stycznia 2015

Sylwestrowy wieczór

Moim koleżankom udało się zrobić jedno zdjęcie pani domu (mi) jeszcze przed północą. Zrobiłam sobie drinka i z prawdziwą przyjemnością klapnęłam w wygodnej pozie. 


I mogłabym powiedzieć, że tak zostałam, ale przyzwoitość wzięła górę. Dopiłam i wstałam, żeby podać coś do jedzonka. Powitaliśmy Nowy Rok kameralnie przy muzyce z telewizora, a nawet leciał jakiś film. 
Niestety mgła za oknem nie pozwoliła podziwiać sztucznych ogni, a strzelali ślicznie. Może nie tak długo, ale było co podziwiać. 
Jakieś postanowienia noworoczne ? Chyba każdy je ma. Ja we wrześniu znów przestawiłam meble w sklepiku i coś jest nie tak . Nie mogę jakoś dojść do ładu ze wszystkim. Ciągle mam bałagan, nie idzie mi decoupage, wszystko mi upada, ciągły nieład pod blatem. Sprzątam i sprzątam i ten porządek jest na jedno popołudnie. Muszę to przemyśleć i coś zmienić, bo źle się w tym czuję. Trochę to dziwne, bo już takie ustawienie miałam. Spojrzę na dawne zdjęcia i może zobaczę o co chodzi. 
Co jeszcze ? Dalej zbijać wagę. Nieźle mi w tym mijającym roku poszło i tak trzymać. Tylko szafy z ubraniami pustoszeją, bo za duże ciuchy szybciej wyrzucam, a nowe jakoś wolno się kupują. 
Zacząć malować. Na razie akwarela. 
Nie pochwaliłam się. Dostałam obraz malowany specjalnie dla mnie przez Grażynę - moją klientkę - przyjaciółkę. Jest taki jak sobie wyobrażałam. Idealny do mojego mieszkania, do mojego niebieskiego pokoju. 





 Grażyna bardzo ładnie maluje. Już sprzedałam jej dwa  obrazy .
Irysy i kwiatki zwane warszawianki. Irysy sfotografowałam, ale nie mogę znaleźć gdzie zdjęcie zostało skatalogowane . Kwiatki są - 


Wcześniej namalowała obraz dla swojego męża - 


Potem jeszcze jeden dla mnie - 


Dziewczyny, które parają się decoupage rozpoznają w obrazach serwetki. 
Jeszcze kilka prac swoimi rękoma ozdobiła i mam nadzieję, że to nie koniec. Dlatego zrobię na bocznym pasku prezentację jej prac.
Ale to nie wszystko. Przyjechała moja przyjaciółka z Włoch i też namalowała mi kilka obrazków - akwareli  - 




Czeka mnie poważne przetasowanie na ścianach . To wielkie wyzwanie, jak zachować stare i jednocześnie zawiesić nowe.  Akwarelki muszę jeszcze ładnie oprawić. 
Co jeszcze ? Chociaż dwa dni w tygodniu się wyspać. Jak na razie zarywam wszystkie noce i zdarza mi się przysnąć przed komputerem w bardzo niewygodnej pozycji. A to boli.

Ostatnie dwie prace wykończone tuż przed końcem roku. 



I oby tak dalej :) Czego Wszystkim Życzę :) 

21 komentarzy:

  1. Piękne obrazy. Szczególnie mi się podoba ten pierwszy. Lubię takie klimaty lekko tajemnicze, niedopowiedziane. Bo kto wie co kryje się za tą bramą. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten obrazek znała chyba koleżanka z Babskiego Hobby. Zrobiła potem z podobnym motywem prześliczne pudełko. :)

      Usuń
  2. Świetne obrazy znajomej. Ja żałuję że nie rozwinęłam swoich umiejętności w tym kierunku. W tym roku Sylwestra spędziłam skromnie, nawet nie doczekałam północy;) Te kwiatki na obrazie to chyba onętki. U mnie w domu nazywamy je motylkami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to warszawianki. Kiedyś na giełdzie kwiatowej kupiłam sztuczne - są jak żywe, każdy się nabierał. Grażyna też je ma i widać malowała swój bukiet. Dla mnie i mojego Miśka każdego dnia jest sylwester, bo rzadko kiedy chodzimy spać przed północą.

      Usuń
  3. Och, jaki zbieg okoliczności :D Kuter rybacki z mojego kalendarzownika (tak to nazwałam) u pani na blogu :) Pozdrawiam http://decupug.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście. Bardzo plastyczna serwetka. Fajny decu tworzysz. Będę zaglądać do Ciebie z przyjemnością .

      Usuń
  4. Witaj w Nowym Roku i życzę wszystkiego dobrego ; niektóre obrazy to faktycznie znajome klimaty ... ale i tak zazdroszczę talentu malarskiego .Ja chyba jestem jakimś ewenementem bo strasznie nie lubię podsumowań , statystyk na koniec roku / wspomnienina po byłej pracy :)) / ale też nie robię postanowień noworocznych - bo bywa tak :człoweik mysli a pan bóg kryśli .. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego moje postanowienia są takie malutkie, żeby się nie rozczarować - buziaki :)

      Usuń
  5. piękne postanowienia i świetny sylwester. Ja obecnie też na kanapie i też z .. kotem.
    prace piękne, ale jeśli chodzi o akwarele podobno są natjrudniejszą formą malarską, ja na razie tylko po tym jednym krótkim kursie malarskim, ale tam takie informacje uzyskaliśmy. choć też mi się marzy. dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś już o tym - coś już namalowałam - może kiedyś pokażę. Wspólne wylegiwanie się z kotem - bezcenne :)

      Usuń
  6. wygodna pozycja i relaks,to jest najlepsze ,piękne prace

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozycja fajna, ale nie przy gościach :)

      Usuń
  7. U mnie też drinczuś był w noc sylwestrową i ciągłe niewyspanie doskwiera, to życzę nam obydwu aby się wyspać dwa dni w tygodniu :-)))
    wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo tego nie było, bo noc nie jest taka długa. Potem szampan i się skończyło :)

      Usuń
  8. ależ piękne te obrazy! a relaks zawsze się przyda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przyda i tydzień w Zakopanem może to załatwi.

      Usuń
  9. Pod Twoją fotą możnabez wahania wstawić tekst "Cysorz to mo klawe życie...". :D
    A za postanowienie noworoczne trzymam kciuki i czekam na efekty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się może nie jak cesarz, ale cesarzowa .... :)

      Usuń
  10. Piękne, cudowne obrazy masz talent. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Rany Julek ale talent!!!!! Zazdroszczę! :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne obrazy, takie prezenty na pewno ucieszyły. Ściany i pogodzenie starego z nowym - powodzenia. Gratuluję spadku wagi, u mnie ćwiczenia i owszem, ale z dietą jakąś gorzej.

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)