Strony

niedziela, 14 grudnia 2014

Ostatnie zamówienia przedświąteczne

Skończyłam prawie wszystkie zamówione prace. Został tylko jeden chustecznik. Zrobiłam go ,ale mi się nie podoba. Przerobię go. Udało mi się pokończyć kilka pudełek, zrobiłam prezenty na wymiankę w Babskim Hobby (ale nie mogę ich pokazać, najpierw musi je dostać moja "wymianka") .
Przy okazji zrobiło mi się dodatkowe pudełeczko. Pomalowałam nie te co trzeba (rozmiarowo) i żeby nie przemalowywać wymyśliłam temat i jest. 




Zamówione miałam pudełko w rudego kota, w miasto i musiały być brązowe - 



Serwetka w Wenecję jest trochę dziwna jakby za mgłą. Mam nadzieję, że się spodoba, jeśli nie to przerobię albo zrobię na błysk. 

Segregator w rowery miał być już dawno, ale klientka się nie przypominała, a ja też nie pamiętałam. Ale już jest. Trzy strony wyszły mi nieźle, ale z czwartej nie jestem zadowolona. 




Tej samej osobie zrobiłam pudełko w maki. 




Teraz (oprócz naprawy chustecznika) będę robiła świąteczne drobiazgi. Talerzyki, bombki, choinki, tabliczki :) 
I na koniec - jestem paskudnie przeziębiona. Katar, kaszel, ból gardła i dreszcze. Jestem na lakach i gorącej herbacie z miodem i cytryną. Ledwie żyję. Czy to musiało przyjść przed świętami . A te moje ludziki w domu kryją się po kątach i unikają mnie jak święconej wody. Jak mi nie przejdzie to będę musiała lekarza się poradzić. :) 




18 komentarzy:

  1. Καί εγώ άρρωστη τό ίδιο είμαι!Περαστικά σου!!
    Πανέμορφα τά κουτιά σου,καί καλοδουλεμένα!
    Υπέροχα μοτίφ!Καλό βράδυ!Φιλιά!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Σας εύχομαι υγεία. Καληνύχτα :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jesteś za łaskawa. Tym razem jestem krytyczna co do prac. Mogę tylko ratować się przeziębieniem. :)

      Usuń
  3. Oj cosik mi się zdaje że sama herbata z miodem nie wystraczy ;ostatnio męża kurowałam Fervexem i ...
    ... wyczytałam na blogu bardzo sędziwej pani / nie pamiętama nazwy - muszę odnależć !/ że w Kanadzie
    antybiotyki nie tak od razu biorą a leczą cebulą ... ale nie syropem tylko .... kroją grube plastry cebuli , rozkładają na noc obok łóżka 'chorszego' ... i ja tak zrobiłam , w domu na początek zapach ... lepiej nie pytać
    nawet kot z pokoju uciekł :) ..... rano cebuli nie było czuć a i małż zdrowszy ... w każdym bądz razie obeszło się bez antybiotków i mnie też nie zaraził.... życzę zdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłabym to, ale boję się , że mąż ucieknie razem z kotami. Dziś ktoś mi poradził zawiesić na szyi trzy ząbki czosnku . Od tego nie ucieknie, bo go lubi, za to ...ja spać chyba nie będę. Dzięki za Twoją poradę, będę pamiętać :)

      Usuń
  4. Ja też powtórze, ze wszystko takie śliczne, dopieszczone w kazdym calu, wyjątkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dopieszczone to tak sobie, bo więcej wycierałam nosa niż szlifowałam. Ale są równiutkie i gładziutkie :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Gosiu to wybrane wzory są ładne, a prace poprawne , ale dzięki :)

      Usuń
  6. Uwielbiam tą serwetkę w maki. Wszystkie prace świetnie wykonane;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zawsze w zapasie kilka serwetek w maki małe lub duże. Można ślicznie "wydziurgać" obrazek. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Agnieszko bardzo dziękuję. Od Ciebie pochwała jest czymś :)

      Usuń
  8. Ale śliczności. Cudeńka. Gratuluję i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne są Twoje prace, to pierwsze pudełko wręcz zachwycające!

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)