Strony

wtorek, 9 grudnia 2014

Kiermasz i po kiermaszu

Był kiermasz i już po. Innych propozycji nie przyjęłam tylko tą do Legionowa. Dawno nie widziałam tylu fajnych, niedrogich prac. Nareszcie ceny na każdą kieszeń i do tego ładne prace, wesołe, świąteczne, nie "napuszone". Widać było, że osoby pokazujące swoje prace to amatorzy, którzy pokazują swoje prace w pojedynczych egzemplarzach. Może ci drudzy wybrali kiermasze w stolicy. Na pewno więcej zyskali, ale ja z Dorotą wyszłyśmy na tarczy, z nowymi znajomościami i nowymi pomysłami. 
A tak wyglądał plakat (nie dostałam go wcześniej, więc nie miałam co pokazać) - 



A tak wyglądało nasze małe stoisko :) 




Następnego dnia Dorota przyniosła drabinę i wszystkie bombki poszły wyżej i od razu były widoczne i o wiele lepiej się sprzedawały. 
A moje ostatnie prace nie tylko na kiermasz - butle na zamówienie. 



Kot wyglądający na narysowanego, ale to papier ryżowy. 






Pudełko, o którym dziewczynki stwierdziły - dla chłopaka i rzeczywiście kupiła go pani dla syna. 





I talerzyki na opłatek . Jeden z nich kupił pan, który był z żoną (rozmawiała z Dorotą). Jak się zdecydował. który mu się podoba, usłyszał do żony pytanie, po co go kupuje, powiedział, że na prezent. Pakując uprzedziłam go, żeby nie myć talerzyka w zmywarce i usłyszałam - będę o niego dbał, a po świętach schowam na następne. Mówił to konspiracyjnym szeptem. :) 




 Pudełko z kociakiem, który przypomina chyba wszystkie koty, bo każdy na jego widok twierdził - o taki jak mój kot. Powinnam chyba zrobić puszki na jedzonko kocie, a nie skrzyneczkę. 




I zawieszka, którą zostawiłam (przez zapomnienie) w domu i teraz zdobi moje domowe drzwi. 




Wszystkie karteczki, które zabrałam na kiermasz się sprzedały, ale są już nowe. Mam niestety tylko kilka zdjęć (bo mam sklerozę i zamiast od razu cykać fotki, to jak sprzedaję, to sobie o tym przypominam). 

 



Kartki są chętnie kupowane. Teraz już odkładam dla swoich najbliższych, bo obiecałam sobie wysłać im takie robione ręcznie. Brat, któremu wysłałam na imieniny kartkę z wozem strażackim (strażak na emeryturze) bardzo był wzruszony i dziękował, że zrobiłam coś takiego specjalnie dla niego. 

Kilkanaście serduszek rzutem na taśmę udało mi się zrobić. 




Do świąt muszę jeszcze zrobić kilka zamówień. Córka mi trochę pomaga - tyle ile ma czasu. Aby do świąt :)

Siedemnastego przyjeżdża z Włoch moja przyjaciółka Ewa i spędzimy trochę czasu razem - jedziemy w styczniu do Zakopanego - tylko we dwie !!!!!!!!!  Chyba się nie doczekam. Będzie foto-relacja! 

Pokażę jeszcze domek dla ptaszków pomalowany przez Grażynę - utalentowaną klientkę . Ma kobieta to coś. 





Bardzo mi się podoba i się cieszę, że nie przyniosła mi go przed sobotą, bo pewnie by się sprzedał na kiermaszu, a tak zostanie ze mną. :) 

Zwiedzając stoiska na kiermaszu, na piętrze odkryłam prace dzieciaków - Domki dla Misia. Zrobiłam kilka zdjęć . 






Mają dzieciaki fantazję (o rodzicach nie wspomnę) :) 

14 komentarzy:

  1. Alu ale dzisiaj mnóstwo śliczności pokazałaś .. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazbierało się trochę różności :) Dzięki .

      Usuń
  2. Świetna butelka. Pozostałe prace też śliczne, ale butelka wpadła mi w oko. Niedawno znalazłam taką dużą, pięciolitrową po winie pod koszem i zastanawiam się jak ją ozdobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też taką albo i większą i nie mam zielonego pojęcia co z nią zrobić :)

      Usuń
  3. Ale cudny kiermasz, tak na bogato !

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam, widziałam, podziwiałam i zazdrościłam takich talentów. To pudełko z rysowanym kotem jest cudne :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było cudne Dorotko, już poszło do ludzi. :)

      Usuń
  5. Stoisko wspaniałe. Twoich prac jest takie mnóstwo... podziwiam Cię nieskończenie za pracowitość :) Wszystko jest śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty, wcale nie takie wspaniałe. Brakowało mi jakiś wianuszków, choinek. Trudno, nie rozerwę się. Pewnie Wasze było extra :)

      Usuń
  6. Czesc Kochana,
    juz tylko tydzien!!!
    ale sie napracowalas!!!Jak zwykle wszystko extra.Do szybkiego zobaczenia,jak mozesz odezwuj sie na viberze.pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwę się (jak nie zapomnę) . Czekamy :)

      Usuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)