Strony

wtorek, 17 czerwca 2014

Użytkowy recykling

Poprosiłam koleżankę, a ona swojego syna i dostałam całą siatkę (i tak za mało) rolek po zużytej taśmie do pakowania. Już dawno chciałam zrobić porządek z długopisami, ołówkami i innymi rzeczami do pisania, które stoją u mnie na ladzie - każde w czymś innym i ogólnie w bałaganie. Dłużej się zabierałam do roboty niż samej pracy było. Sklejenie rolek chwila, dorobienie dna druga, serwetkę przyłożyć klej i gotowe. Tylko dwie pomalowałam białą farbą i teraz wiem, że lepiej było to zrobić ze wszystkimi, ale już poszło. Brakuje mi jeszcze przynajmniej z czterech. Zrobiłam też sobie do domu, bo ciągle długopisy gdzieś latają po stole i ziemi. Właśnie dostałam info, że czekają już na mnie następne 20 szt rolek ! Fajnie. A oto jak się reprezentują : 




Piątek, sobota i niedziela była wyjechana. Z przyjaciółką, która przyjechała z Włoch i z jej mamą odwiedzałyśmy ich stare kąty. I tak zajechałyśmy do Lublina, potem Chełm i w odwiedziny do Zamościa. Ewa dzieciństwo spędziła w Chemie. I prawie mieszkała w kościele ;) . Ich domek stał już za murem okalającym Bazylikę NMP. Teraz w tym domku jest przedszkole. W budynkach okalających świątynię siostry prowadzą Dom Pielgrzyma i tam za tanie pieniądze nocowałyśmy. 
Lublin jak Lublin. Śliczna stara starówka, za to Chełm nas zaskoczył. O godzinie 17-tej wszystko było pozamykane. Przez prawie godzinę na rynku szukałyśmy otwartej kawiarni. W końcu spytałyśmy w sklepie i po wskazówkach trafiłyśmy. Bryndza. Za to zwiedziłyśmy jedyną w Europie kopalnię kredy. Atrakcją był Duch Bieluch, który jest niedobry tylko dla złych, chciwych, a dobrym i uczciwym spełnia życzenia.  Nie wierzycie ? To sami go zobaczcie ;) 


Duch jak żywy ;) .
Zamość urzekła kolorową starówką. Fajny wyjazd, tylko pogoda nas nie rozpieszczała. 

Powrót prosto na działkę gdzie moja siostra wyprawiała mojej córce 20-te urodziny. Super ze mnie matka ! Torty zrobili jej brat i siostra cioteczni. Jednemu nie zdążyłam zrobić zdjęcia, ale drugi się udało - 


Sernik na ciasteczkach czekoladowych z pysznymi truskawkami.  Dobry był. 
Urodziny są faktycznie dziś i dziś też będzie tort, tyle że kupny, ale śliczny i wiem, że bardzo dobry. Aż mi ślinka cieknie jak to piszę. Byle do 18-tej. :) Czego i Wam życzę.  

10 komentarzy:

  1. O raju toż to kubeczki się tworzą hurtowo, i dobrze bo fajne są. A torcik mniam, tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że hurtowo - najpierw wszystkie sklejam, dno i dopiero serwetki. Idzie piorunem.

      Usuń
  2. Kubeczki są extra!! A torcik wygląda znakomicie:) wszystkiego najlepszego dla córci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję w jej imieniu (poszła na piwo - już jej wolno, ale i tak musi pokazywać dowód - wygląda na 15-cie) . Kubeczki są fajne, bo kosztują prawie nic, a są użyteczne. :)

      Usuń
  3. Bardzo ładne pojemniki i na pewno pracochłonne (ze względu na przyklejanie dna). Ja od siostry otrzymałam 5 dużych metalowych puszek po mleku z wieczkiem i też chcę jakoś fajnie je wykorzystać. Szkoda, że czasu mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią się piorunem, bo mój klej klei tekturę z tekturą szybko i mocno. Puszki też się fajnie robi, tylko wieczka nie radze dekupażować, bo jak się otwiera i zamyka serwetka schodzi. Lepiej pomalować .

      Usuń
  4. Świetny pomysł z tymi pojemnikami! Jak pięknie wyglądają.:) A tort - marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  5. ale super pomysł na pojemniczki! tanio, wygląda bardzo efektownie i pomieści dużo długopisów!

    torcik super! najlepszego dla Córy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu, jesteś niesamowita. Te kubeczki z rolek po taśmie są nieźle kreatywne. W dodatku ślicznie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie zawsze inspirująco i kolorowo!
    A dziś na dodatek smakowicie!

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)