Strony

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Jak robię decoupage na szkle

Ostatnie filiżanki i talerzyki były z porcelitu. Porcelana jest za piękna, żeby ja ozdabiać, ale jakbym musiała zrobiłabym tak samo. 
1. Pokrywam primerem bardzo cieniutko szkło. Schnie szybko, bo jest to naprawdę cieniutka warstwa. 
2. Potem farba. Też cieniutko. Kolor zależy od koloru serwetki. Jeśli wiem, że nie dam rady podebrać właściwego koloru, pozostaje biała akrylowa farba. Tez schnie szybciutko. 
Używam produktów firmy Flugger. 
3. Od prawie trzech lat używam kleju Scoola - angielskiego kleju dla majsterkowiczów. Gęsty, konsystencją przypominający kisiel. Dla mnie doskonały. Przekonałam się, gdy zapomniałam uzupełnić zapas w domu i kleiłam klejem do decoupage Stamperii (nic mu nie ujmując). Byłam cała w kleju i w serwetce, a po moim tylko poklejony jest aktualnie robiony przedmiot. :) 
Smaruję np. talerzyk i odczekuję kilka minut. Talerzyk kładę z jednego kawałka. Kładę po całości, a potem delikatnie dociskam przesuwając palce po serwetce. I zostawiam w spokoju. Filiżanki robię po kawałku. Rwę serwetkę na klika mniejszych kawałków i kładę pojedynczo. Jeśli krzywizna filiżanki nie pozwala mi położyć równo wzoru, obrywam kawałki dopasowując wzór. 
Jak zrobione prace podeschną dopiero smaruję klejem po wierzchu. I zostawiam na noc do wyschnięcia. 
Rano w ruch idzie papier ścierny (lub teraz popularne czarne pilniczki, kupowane w sklepach wszystko po 1,- .
Jeśli są zagniecenia (a są) szlifuję delikatnie. Oczywiście czasami coś się naderwie i muszę sztukować. Ale nie widać gdzie. ;) . 
4. Potem lakier. Pierwszy idzie lakier półmatowy 20 Fluggera. Wysycha i znów szlifuję. Drugi raz i szlifuję. A trzeci już lakier też matowy, wodoodporny. I tu nie mam ulubionej firmy. Heritage, pentari - matowe. Dwie warstwy. I niech schnie. Wg przepisów na produktach lakier staje się twardy po 7 dniach. 
Uprzedzam, że mimo iż ten lakier jest wodoodporny, nie wolno myć w zmywarkach, ani długo moczyć. Wypić, umyć i schować. 
Miłej pracy :)) 


7 komentarzy:

  1. Fantastyczne porady, zwłaszcza dla takiego amatora jak ja. Ogromne Dzięki !
    Pozdrawiam i Miłego Dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że opisałaś jak to robisz. Teraz już wiem od czego zacząć przerabianie nieużywanych kubków :) Na którymś na pewno poeksperymentuje :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze ,że przypomniałaś o tym primerze, lepiej chwyta farba na niego a ja juz zapomniałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej się narobisz. Przyczepność farby wzrasta 100%. :)

      Usuń
  4. Zastanawiałam się jak ozdabiasz porcelanę. Teraz już wiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic trudnego. Tylko trzeba naprawdę cienko wszystko nakładać. I będzie super :)

      Usuń
  5. Dziękuję za wspaniały opis. Przez przypadek weszłam na Twojego bloga i zachwyciłam się filiżankami. Zastanawiałam się, czy można ich używać , czy to tylko tak na ozdobę, teraz już wiem, że nie tylko. Będę próbować, chociaż boję się, że moje nie będą takie piękne, gładkie, bez zmarszczek. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)