Strony

środa, 30 kwietnia 2014

Przed długim weekendem

Mamy już pierwsze zamówienia na prezenty komunijne, a także zapytania o stroiki na stół na przyjęcia komunijne. To jeszcze wiosny nie czyni, ale coś się rusza. 
Pierwszy prezent to pudełko dla miłośniczki koni. 




Jak zawsze był stres przy kładzeniu serwetki w paski, ale wyszło nawet nieźle, chociaż małe pofalowania pasków są. 
Na tapecie jest już następne, tym razem w koty. 
Halina robi duże pudła na drobiazgi, pamiątki, które przechowuje pewna babcia. Duże i trudne prace. 
Ale zdołała tuż przed zamówieniem zrobić kilka prac. Dwie już wykończone - 



My robimy serwetkowanie, a nasza zaprzyjaźniona klienta maluje z naszych serwetek obrazy .  I maluje naprawdę dobrze. 
To obraz Grażynki. Namalowała go dla swojego męża. Grażyna nie jest malarką, to amatorka, ale zdolna z niej kobieta. 


A to jedna z prac, zrobiona z serwetki, która służyła za wzór. 


Prawda, że świetnie odwzorowała ? Teraz będzie malowała dla mnie - coś niebieskiego. 
Idzie długi weekend. Z punktu sklepiku to kiepsko, ale druga strona słodkiego leniuchowania przeważa. Coś tam do roboty się wzięło, ale wyspać się wyśpię. :) 

8 komentarzy:

  1. Ale śliczne te pudełeczka, to z końmi super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konie to moje niespełnione marzenie. Bardzo je lubię rysować, haftować, oglądać. Raz jeden siedziałam na nim (dzieciak byłam), a potem nie było okazji i .... tak przeszło. Dzięki, że mimo święta miałaś czas zajrzeć do mnie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Pudełeczka robi się przyjemnie. Ja zawsze bardzo starannie sprawdzam wszystkie narożniki, szparki, ranty. Wszystko musi być domalowane. Niestety, jak się bawię dwiema farbami i nie zostawię na zapas obu kolorów, mam czasem potem problem jak coś się popsuje, a ja nie mam czym domalować . :) Miłego wypoczynku

      Usuń
  3. Czas komunijny kojarzy mi się z liliami, konwaliami i aniołami.
    A przecież można dziecku zrobić przyjemność związaną z jego zainteresowaniami!
    Dziękuję Ci za przestawienie mojego myślenia.
    Paski prezentują się wyśmienicie i w ogóle nie widać zmarszczek.
    No i gratulacje dla zdolnej malarki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby te lilie, konwalie i aniołki nie były by ciągle takie same, to można było by coś wymyślić, a tak trzeba iść w inną stronę. Dwa lata temu idąc na komunię zrobiłam skrzyneczkę w koty siedzące przed kolorowym, lekko zwichrowanym domkiem. Z tego co widziałam skrzyneczka ma się nadal dobrze i są w niej przechowywane dziewczęce skarby.
      Na paskach zmarszczek nie ma, tylko lekko są niektóre (tak z cztery) "pijane" .
      Malarka jest trochę szaloną kobietą, która powinna się urodzić w Paryżu, mieć dużo pieniędzy i tylko malować, bo to ją bardzo wciąga, ale życie życiem. :)

      Usuń
  4. Pudełeczko z rowerem jest piękne, resztą jak pozostałe dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przekaże Halinie (choć pewnie sama przeczyta). Świetlna serwetka. Można ją przeznaczyć dla panów. :)

      Usuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)