Strony

piątek, 13 grudnia 2013

Komunikat o candy i kiermasz (co był)

Kochani, nie dałam jeszcze zdjęcia, bo Justyna napisała, że czeka na niespodziankę. Jak dostanę od niej informację, że paczuszka przyszła to i Wy zobaczycie. 

Jak na razie jestem zarobiona. Kiermasz był bardzo udany. Było wesoło. Kobiety (a i facet też był) pokazały tak śliczne swoje prace. I tak pomysłowe. Decoupage wystawiało kilka pań, a każde prace się różniły się od siebie. Aż byłam zdziwiona. Nasze (włączam w to i Dorotę) wyglądało tak -





A najbardziej podobała mi się choinka w sąsiednim stoisku - 



Podziwiam dziewczyny, które jeżdżą na kiermasze. To ciężka praca. Trzeba umieć zachęcić klienta, zachwalać towar . Jeszcze znosić porażki - u ciebie nie kupiono, ale u sąsiadki tak (a przecież moje było ładniejsze ;)) . To żart oczywiście. Ale jak Dorota poszła na papierosa , to tak chwaliłam  jej skrzyneczkę, że kupili. Była śliczna. Zrobię sobie taką samą. Dorota pozwoliła. 
Piszę, że jestem zapracowana, bo kończymy duże świąteczne zamówienie, dziewczynki przychodzą i robią prezenty dla mam lub sióstr. Trzeba zawsze w czymś pomóc. Są już przeszkolone lecz zawsze coś nie chce wyjść. Dziś mam w sklepiku robienie bombek. 
A z zamówienia już jest :





Reszta się wykańcza - lakieruje, dokleja i maluje. I dziś się musi wykończyć, bo w poniedziałek odbiór. 
Do roboty. :)

20 komentarzy:

  1. Mile prace. Widac w nich twoją pasję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasję to mało ;) obsesję . Dzień bez decoupage to dzień stracony ! Oczywiście żart. Ale cieszę się jak dziecko jak coś mi fajnie wyjdzie . :)

      Usuń
  2. Super stanowisko - przepiękne prace :))) choinki z piórek obłędne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legionowo ojej a ja nic nie wiedziałam, że był kiermasz w ratuszu

      Usuń
    2. Przecież trąbiłam na blogu ! Zapraszałam . Trudno . Może do wiosny ? Mam nadzieję, że się spodobało i będą nas chcieli gościć na Wielkanoc . :)

      Usuń
  3. Też zauważyłam, że prace każdej dziewczyny, która zajmuje się decoupage, różnią się od siebie. Każda wykonuje coś pod swój gust. Jedne lubią na bogato, inne prostotę:) Stoisko bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja tym razem moje prace stonowałam, bo lubię zakryte powierzchnie, łączenie kolorów i serwetek. I trochę miałam niedosyt. Ale stoisko było kolorowe i się podobało. Poproszę Dorotę (Doti) o udostępnienie zdjęć innych to może jeszcze wstawię . :)

      Usuń
  4. przepiękne te prace,każda inna, a choinka papierowa,cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam już czasu, żeby zrobić podobną, ale w przyszłym roku ! :)

      Usuń
  5. Piękne i kolorowe stoisko :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowe, to prawda. Jedna z pań miała złote i srebrne bombki - i super wyglądał jej kramik . :)

      Usuń
  6. Stoisko fajne, duże i ładnie zaaranżowane. A co sprzedawania na kiermaszach to się zgadzam (choć mam za sobą chyba dopiero trzy albo cztery), że to ciężka harówka i trzeba się nauczyć sprzedawać, żeby nie być ani nachalnym, ani obojętnym, ani wyniosłym, ani uniżonym. A to nie jest łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyglądało drugiego dnia. Wzięły je w swoje ręce Halina i Grażyna . Pierwszego dnia była totalna prowizorka, bo my się rozpakowałyśmy, a pracownicy urzędu już przyszli na zakupy. Drugiego dnia już byłyśmy weteranki. Skręcanie stołu opanowałam perfekcyjnie (na dwie śrubki noga i dalej). Sprzedawać najlepiej umie Halina i ona głównie brała ciężar czarowania klientów. Mi się podobało. :)

      Usuń
  7. Siedzę na kiermaszu i tak sobie myślę ile prawdy w tym co piszesz, ja sobie obiecałam, że w przyszłym roku nie jeżdżę ale jak będzie - nie wiem. Stoisko śliczne, rzedmioty również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o jaką prawdę Ci chodzi, ale jeśli chodzi o moje odczucia co do kiermaszu, to naprawdę prawda. Ja się cieszyłam, że tam pojechałam, bo w ten dzień śnieżycy w sklepie nie było ani jednej osoby kupującej, a w soboty utarg wynosi około 20,- więc byłam do przodu nawet po odjęciu kosztów. A naprawdę było fajnie. Może była to zasługa dziewczyn, które ze mną przyjechały i łaziły po całym kiermaszu znosząc ciekawostki. :)

      Usuń
    2. Ach zupełnie nakręciłam w tym komentarzu...właśnie chodziło mi o to, że prawdę piszesz i mam takie same odczucia. Widać, zmęczenie daje mi się we znaki i wysłowić się nie umiem :(

      Usuń
    3. Albo ja źle zrozumiałam, zmęczenie i mnie dopadło. I sobota i niedziela pracowite i dziś padłam :(

      Usuń
  8. Ale ogrom prac, to dobrze, że więcej ludzi może podziwiać Twoje prace, które są takie profesjonalne:)) pozdrawiam B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj daleko mi do profesjonalności . Poprawność to odpowiednie określenie. Mam pasję i staram się wykonać swoje prace jak najlepiej. No i trochę czarów :)

      Usuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)