Strony

czwartek, 5 grudnia 2013

Artystyczny bąbel

Nie będę się chwaliła, ale kciuk lewej ręki udekorowany jest solidnym bąblem . Tak zakończyła się próba przyklejenia do szkatułki ozdobnego guzika. Za dużo kleju, za szybko chciałam go oczyścić i przykleił się do palca. Boli, wygląda koszmarnie i nie przypuszczałam, że wyłącznie tego palca z domowych prac będzie takie uciążliwe. 
A szkatułka wygląda tak - 



 Guzika już nie pstryknęłam - obraziłam się na niego.

W pospiechu i w stresie kończyłam w tym tygodniu zamówienie na jutro, na Mikołajki !!!! Nie zrozumienie w terminach - na Święta to nie na Mikołajki. No ale się wyrobiłam. Pięć talerzyków i dwa niciowniki. 










Przepraszam za zdjęcia, ale moje lampy sufitowe w sklepiku nie lubią błyszczącego lakieru . 
Pudełka na nici (zwane przeze mnie od dziecka trajkotkiem) robione naprawdę w wielkim stresie, bo nie wiedziałam czy się wyrobię, ale tu zawsze jest tyle elementów do wykończenia i na koniec drżenie serca czy się wszystko złoży i czy nic nie będzie odstawiać. Tym razem Misiek ponumerował przy odkręcaniu patyczki, dziurki od śrubek i złożenie poszło jak po maśle. 
Jeden udekorowany wydrukiem i serwetką z różami na żółto-zielonym tle, które pomalowałam kremową farbą i serwetka zrobiła niebieska, a to pasuje do tła wydruku. 

Dodaj napis
Druga w czarne motyle (czy też ćmy). 

Dodaj napis
Wyjątkowo polubiłam brązową serwetkę w kratkę i jest następne pudełko. Poprzednie zrobiłam na kiermasz, ale  poszło dla jakieś Basi. Ozdoba może nie zbyt pasująca, ale wszyscy orzekli, że jest na miejscu . 




Skrzyneczka nie wiem na co, może na torebki z przyprawami. 



Kupiony jakiś czas temu serwetnik i było mi brak pomysłu, co z nim zrobić. W końcu zabejcowałam go na czerwono i przetarłam złotem. 







Dwa małe świeczniki (trochę nie świąteczne, ale...) .





I anioł - kwiatowy (nawet z tyłu), oczka, buzia, brwi. 


Moja skrzyneczka jest np. na torebki z przyprawami, a Halina zrobiła skrzynkę np. na doniczki z ziołami . 

Reszty tj, bombek, nowych pierzastych choinek nie sfotografowałam, bo mam sklerozę. Jutro jak się rozstawimy na kiermaszu to się zrobi zdjęcia. 

I jutro wieczorem losowanie . Obserwatorów moich wypocin jest już ponad 160 i strasznie się cieszę. I bardzo dziękuję za tak miłe komentarze. :)

Serdecznie zapraszam Warszawę i okolicę na kiermasz 6-7.12 w Ratuszu w Legionowie , godz. 10-18. :)

22 komentarze:

  1. Jakie to wszystko jest śliczne.:)
    Co tam śliczne... cudowne. I to chyba jest nadal za małe określenie piękna tych prac.
    Mój zachwyt nie ma granic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo,bardzo dziękuję. :-)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Tylko zabawa amatorek,ale dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku aż mi dech zaparło,jakie cudowności tworzysz:):):):)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci dalszej inwencji twórczej
    http://na-hali-u-hali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia i cieszę się, że się podoba. :)

      Usuń
  4. Śliczne prace! Bardzo mi się podoba niciarka z motylkami, jest cudna! Skrzyneczka na przyprawy też świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właścicielce też bardzo się spodobała, ale drugą muszę dopełnić. A mi się zdawało na odwrót. :)

      Usuń
  5. Piękne prace. Ale Ty jesteś pracowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i zmęczona i nie wiem po co ? Jeden kiermasz i tyle krzyku :)

      Usuń
  6. Pracowita...? To prawdziwy pracoholik! :)
    No daj guzika :)
    Piękne te talerzyki ale niciarkami to mnie zastrzeliłaś! I to sie skręciło wszystko do kupy...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skręciło, ale sposobem - ponumerowałam patyczki i miejsca w które je trzeba wkręcić . :)

      Usuń
  7. Takie piękne prace warte są bąbla!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwała, że już się sam przebił i będzie się teraz zasuszał. Nie spodziewałam się, że brak (bo nie mogłam używać kciuka) palca jest niesamowitym problemem . Dobrze, że te dwa ostatnie dni nie musiałam nic robić (z decoupage) . :)

      Usuń
  8. bardzo podobają mi się Twoje prace. Świetne. Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie.
    www.justordinarymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały hurt - podziwiam pracowitość i perfekcję !!!!
    Współczuję - znam ten ból....
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Trochę mnie złości ten hurt. Zmęczenie daje się we znaki. Już przestało boleć, ale w domu się trochę pieszczę :)

      Usuń
  10. Sliczne sa Twoje prace! Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)