Strony

piątek, 22 listopada 2013

Bombki, choinki, szkatułki i .... maska

Nie wiem czy przez nadmiar roboty czy ..... jakiś wirus - boli mnie oko. Spuchło i szczypie.  Nie pomaga potarcie czyś złotym, jak mi nie przejdzie po okładach z herbaty, to będę musiała udać się po jakąś maść.
Bombki się robią - ja jestem do tyłu, ale Halina chyba się wciągnęła bardziej niż bardzo . 



Choineczki ubierają się w świąteczne szatki. 


Zamówiona szafeczka na klucze już odebrana. Ma dom u miłych, młodych ludzi . 


Wymyśliłam takie małe kompleciki  na wizytówki - pudełeczko i wizytownik . 




I znów serwetnik w kasztanki. Tak się spodobał pierwszy, że zamawiająca go na prezent, zamówiła teraz taki sam dla siebie. Oczywiście nie jest taki sam . Nie patrzyłam na poprzedni, ale na pewno się różnią .  



A to następna wenecka maska. Tym razem świąteczna. Prawie. To taki przerywnik między. :) 


Robią się już stoiki , wianuszki świąteczne. Ja wykończam następne pudełeczko. I zacznę anioły . Są już gwiazdeczki z kordonku i drewniane koniki, kotki i inne drobiazgi.  Ale o tym w następnym razie :) 

No i bombki i bombki, bo co to za święta bez bombek. 

4 komentarze:

  1. Choineczki bardzo bardzo śliczne. Jakie są duże?

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, małe . Takie jak styropianowy stożek (na pewno miałaś coś takiego w ręku). Takie do pokoju dziecka, na stolik przy łóżku np. w szpitalu .

    OdpowiedzUsuń
  3. ale wysyp,pracowite z was pszczółki

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)