Strony

sobota, 19 października 2013

Jesień w Beskidach

Ostatni raz byłam w Beskidach 38 lat temu. Kiedyś połowę podstawówki i całe liceum, co lato chodziłam na obozy wędrowne, a nasz dyrektor szkoły bardzo lubił te góry. Pewnie dlatego, że były dla takich dzieciaków jak my przyjazne. Z małym plecakiem harcerskim, z zrolowanym na nim kocem, butami zapasowymi dyndającymi się z jednej strony, a z drugiej manierką i menażką wysiadaliśmy w Żywcu lub w Zwardoniu i PKS-em do jakiegoś miasteczka u podnóża gór, na szlak i w góry. Od schroniska do schroniska. Są jeszcze takie ? Dwa tygodnie codziennie naście kilometrów, deszcz nie deszcz, upał nie upał trzeba było przed wieczorem dojść do celu, bo inaczej nocleg w lesie. Uwielbiałam takie wakacje. Teraz tylko patrzyłam i rozkoszowałam się pięknem tych gór. Jesień w górach to poemat . Trzy dni (bo tyle tam byłam) to mało . Ale musi wystarczyć . Żywiec, Porąbka, Czaniec, Tresna, Pszczyna, Goczałkowice.  Po zaporach nasza droga wiodła, więc widoki były jeszcze piękniejsze. Garść zdjęć wrzucam . 


To może nie barwy jesieni, ale tak nas powitał świt . Potem to przeszło . 





Goczałkowice Zdrój . 






Żywiec - nad zbiornikiem . 





Żywiec  miasto . 














Park miniatur . 




Katedra w Żywcu . 



Szkoda, że zimą mój Misiek nie zagląda w tamte strony, zimowe zdjęcia też były by piękne . 
Ja oczywiście robiłam za kierowcę , ale ja to lubię. Nasz "TATA" cudownie jeździ po wniesieniach. Prawdziwa przyjemność jeździć nim pod górę. Leciutko, bez wysiłku. A teraz jest po rocznym przeglądzie i po prostu fruwa. Fajny samochodzik . :)

16 komentarzy:

  1. dziekuję za wspaniałą wycieczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobało. Szkoda,że nie mogłam zabrać tych wspaniałości do domu. Za oknami mam bloki :(

      Usuń
  2. Wycieczka piękna !
    Przypomniałaś mi , że ja w podstawówce też chodziłam na obozy wędrowne. Ale to była zabawa ! Wiem jedno, nasze dzieci mają nam co zazdrościć, my im, niekoniecznie.
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Jak opowiadam mojej córce, to nie może wyjść ze dziwienia. I ciągle prosi o jeszcze. Ja jej mogę tylko zazdrościć wypraw w góry konno. I nic po za tym. :)

      Usuń
  3. A Ty gdzie znowu się włóczysz? Piękne zdjęcia, ale Ci zazdroszcze. Miałaś przyjechać po szablon łapek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, miałam, ale wyjechało mi się na parę dni w śliczne polskie góry. Zadzwonię i się umówimy. Buziaki.

      Usuń
  4. Z przyjemnością obejrzałam.Piękne widoki. Proszę o jeszcze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się spodobało.Postaram się jeszcze gdzieś pojechać. Może gdzieś blisko miasta, ale w kolorowy plener. :)

      Usuń
  5. Dzięki. To tylko namiastka. Gdybym mogła stawać w tych miejscach gdzie bym chciała, a jeszcze lepiej chodzić tam gdzie bym chciała .... ach . Ale i tak cieszę się z tych kilku. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki. Lubie robić zdjęcia, ale niewiele jest do pokazania. Patrzysz, widzisz, że cos jest super, a potem na fotografii takie sobie. Ale to mnie nie zniechęca :)

      Usuń
  7. Piękne nastrojowe zdjęcia, dziękuję za wycieczkę :)
    Serdecznie zapraszam na „jesienne candy” na moim blogu jocart-pracownia.blogspot.com !

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)