Strony

sobota, 14 września 2013

Niechcący wywalony post

Coś porobiło mi się i wywaliłam ten post. Odzyskałam go , ale wstawić tam gdzie trzeba nie umiem. :)
Na dworze upał, w domu upał, ale w sklepiku na dole przyjemny chłodek. Czym cieplej na zewnątrz tym chłodniej w sklepie. Tak do godziny czwartej - potem godzinka cieplejsza i znów cień budynku po drugiej stronie ulicy i już ok. Tylko czemu nie czuję werwy do pracy. Może za dużo spraw szkolnych. Codziennie przychodzi paka książek. Ręce bolą od rozpakowywania . Rano obiecuję sobie, że zrobię to, dokończę tamto . Wystarczy jednak, że wyjdę, pojadę do hurtowni, coś załatwić na mieście i koniec. Jestem wykończona i po powrocie zamieram w tym chłodzie i nie chce mi się ręką i nogą ruszyć . I jeszcze schodzą się na pogaduchy znajome i znajomi, bo też kochają nasz chłodek. I tak dzień za dniem. 
Ja się lenię, ale Halina pracuje pełną parą.  I tak powstają różne różności .


Komplet pojemniczków na przyprawy - w dużej można trzymać torebki z przyprawami, do mniejszych można wstawić doniczki z ziołami. 

 Lampka do czytania książki - taka do postawienia przy łóżku. Abażur brązowy. 

Butelka - plastik, sztywny. Zastosowanie wszelakie.

 Jeszcze jeden słoik na grzyby, czy inny susz. 

Pojemnik na coś do herbaty - konfiturę, suszone owoce do pochrupania lub inne łakocie.  



Dzbanuszek na mleko. Śniadanie w sobotę lub niedzielę i mleko na stole w gustownym, śmiesznym dzbanuszku .

I zapomniana konewka. Już zdjęcia odzyskane. 



Moje prace to tylko mini prace. Takie jak moje ostatnie zaangażowanie . Nic mnie nie usprawiedliwia. 



Nieduża konewka. Trochę lata w to upalne lato .


 Tradycyjna puszka na vegetę - nie pasowała mi taka jak była (choć też niebieska) i przerobiłam ją i teraz fajnie wygląda na blacie niebieskiej kuchni . 







Seria szklanek zamienionych na wazoniki. Jeszcze będą trzy. I na koniec dwie mini deseczki. 


8 komentarzy:

  1. Piękne prace. Ja też mam zastój twórczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmmmmmmm, czy te WSZYSTKIE prace obrazują zastój twórczy??????!!!!!!!!!! Mini prace......... normalnie z krzesła spadłam, na moje oko to jest efekt niewyobrażalnej ilości godzin pracy! W dodatku koci dzbanuszek podbił moje serce od pierwszego spojrzenia :). No CUDNY jest! Wszyscy chcemy mleka ;D, wszystkie koty z sąsiedztwa ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooooooooo jak ja tu dawno nie zaglądałam, a to wielki błąd, bo prace przecudnej urody i trochę inspiracji. Dziękuję . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo się tego nazbierało:) Świetna lampa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zawsze miło tu zajrzeć i podziwiać

    OdpowiedzUsuń
  6. Koty i konewki podbiły moje małe serce!

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)