Strony

wtorek, 20 sierpnia 2013

Stara bańka

Już chyba kiedyś pisałam, że lubię odnawiać stare rzeczy. Zaraziłam tym Halinę i zabiera mi teraz spod ręki wszystkie starocie. Kiedyś dostałam bańki. Jedną porwała i teraz jest to radosny pojemnik - wazon, bańka na owoce, dekoracja werandy, balkonu i czego tylko chcecie. 



Ja na razie wykańczam jakieś stare porzucone prace dzieciaków. A to zaczęty piórnik, jakaś puszka, doniczka. Ale idzie mi to topornie, bo co chwila ktoś przychodzi odebrać podręczniki, zamówić podręczniki, pogadać. I tak dzień mija. 
I trochę żyję już wyjazdem. Mam już "Przewodnik fana Queen po Londynie". Pozaznaczane miejsca, które chcę zobaczyć. Nie jest tego niestety dużo. Domy w których mieszkał, jego figura nad wejściem do Dominion Theatre, może jakieś studio nagrań. Ot takie zaspokojenie mojego zafascynowania Queen i Freddim. Jeszcze parę dni. :) 

6 komentarzy:

  1. Bańka piękna, życzę udanego wyjazdu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam z dawnych lat , gdy w mtv była cały dzień nadawana muzyka Queen .

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję bardzo za miłe słowa :) , motylki jak najbardziej dla kuzyna ;) dzieci uwielbiają takie rzeczy moim chłopakom to się buzia śmieje na takie kolorowe różności :) dziękuję - u mnie w rodzinnych stronach Górach Świętokrzyskich mówi się na nią kanka - tej dałaś 2 rzycie jest śliczna :) motywy takie wiejsko-czarodziejskie :)pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Bańka jest świetnie ozdobiona. Kto by pomyślał, że to przemieniona staroć.

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)