Strony

czwartek, 15 sierpnia 2013

Chyba mam lenia.

Nic konkretnego nie robię. To jest jakieś dziwne i niepokojące. 
Posprzątałam tak trochę bardziej mieszkanie, zrobiłam lekki kipisz w szafie i znów coś wywaliłam z ciuchów. 
I haftuję. Kwiaty. Kiedyś już wyhaftowałam tą kompozycję, ale mi gdzieś przepadła. Nie wiem gdzie i jak, ale jej nie ma. To dziwne, bo była oprawiona w ramki. I teraz postanowiłam zabrać się do roboty i wyszyć te kwiaty po raz drugi. Trochę musiałam pokombinować. Czemu ? Bo wzoru nie mogłam zdobyć. Znalazłam zdjęcie - 



Jednak ze zdjęcia nie dałam rady. I przed wyjazdem na urlop - dosłownie ostatniego dnia - na Tablicy ktoś z Warszawy sprzedawał wyszyte te kwiaty. Rozmiary obrazu były trochę zbyt duże, ja wolę jednak krzyżyki jeden na jeden. Wyszywam więc po swojemu. 
Mam już tyle. 




A robiąc porządki znalazłam poszewkę na poduszkę, zrobioną chyba z 30 lat temu. I nitki się poprzecierały. Chyba też zrobię nowy obrazek. 



Wszystko fajnie, ale decoupage leży ! 

Za to Halinka zrobiła prześliczne wianki . 





A słoneczniki zrobiła na pojemniczku na mleko, wodę lub na cokolwiek . 



I wzbogaciłyśmy się o dwa światowe kubki. 

Dziś wolny dzień. I jutro i pojutrze. Chyba jesteśmy zmęczone. Przez cały dzień codziennie zajmuję się książkami. Ostatnio mam pomoc - jedna z dziewczynek Ola (jedna z uczennic decoupage) nudzi się w domu i przychodzi pomóc. Muszę przyznać, że doskonale panuje nad podręcznikami, wiec gdzie leżą (sama poukładała klasami), jak mamy przychodzą po komplety wie które mamy w całości, co już się skończyło, pilnuje mnie co mam zapisać i zamówić. Jak przychodzą paczki rozpakowuje  i układa podręczniki na półki. 
A za tydzień króciutki wyjazd do Londynu. Z niecierpliwością czekam na książkę "Przewodnik fana Queen po Londynie" . Głównie po to jadę. Misiek do synów, a ja do Freddiego . I na festiwal karaibski w Notting Hill. 
:) 

8 komentarzy:

  1. Wszystkie prace są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam cierpliwość w wyszywaniu. Wianki są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No nie, to nie tak - mam zdjęcia dużego wyhaftowanego obrazu i patrzę na nie i liczę i haftuję. Idzie mi więc tak sobie. Sporo pruję, bo oczy już nie te jak kiedyś. Ale poprawiam, nie zostawiam jak sknocę. :)

      Usuń
  4. Jak na lenia to dużo rzeczy pokazujesz:) Ja wiem, że lenistwo Ci nie grozi:) Piękne dzieła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko znasz mnie! To pikuś co robię. Ale zamówienia podręczników mnie dobijają. Wszyscy na raz. Ale tak jest co roku i co ja się dziwię. W sobotę lecę na 5 dni do Londynu i jak wrócę to biorę się do roboty. Fajne miałaś wakacje. Ściskam, :)

      Usuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)