Strony

czwartek, 16 maja 2013

Zapomniany kubek

Wsiadam do tramwaju, widzę jedną z klientek, mówię dzień dobry, a ona "mój kubek jest już gotowy?" . Oczywiście, że nie był, nie był nawet kupiony, ale ja idę w zaparte - "tak oczywiście, ale teraz jadę do hurtowni (mam ją dwa przystanki od sklepu, więc tramwajem też mogę pojechać jak mam nie dużo do kupienia), proszę jutro przyjść" . I co robię? Hurtownie zaliczyłam migusiem, wróciłam, w samochód i do Selgrosa . Kubek kupiłam, ale ... zapomniałam rano wyjąć go z samochodu i wyjęłam po południu. Klientka nie przyszła i chwała Bogu, ale kubek jest już zrobiony . 



Mam nadzieję, że się spodoba. Nie sprecyzowała jak ma wyglądać - kwiatki i tyle . 
Halinka dokończyła naczynko na oliwę - metalowe . 


Nie wiemy co znaczą napisy, ale serwetka fajna.
Jutro skończę coś fajnego. Raczej dla siebie, choć nie zarzekam się, bo już Buddę miałam zostawić dla siebie. :)

Cieszę się, że znów ktoś nowy zawitał na mój blog.  :)) 

13 komentarzy:

  1. Ciągle nie wiem jak Ty to robisz tak szybko mi ten kubek zająłby ze cztery dni co najmniej:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś zrobiła tyle kubków na wczoraj jak ja, tobyś je robiła po ciemku i w pięć minut ;-)

      Usuń
  2. Nawet jak na mistrza, to zapewne kubka nie da się zrobić w pięć minut, jednak Twoje tempo i efekt końcowy są powalające. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kubek jest bardzo ładny a motywy kwiatowe zastosowałaś śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie się prezentuje ten kubeczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny kubeczek no i praca Halinka jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kubek jest super,a co do pracy Halinki to mam parę uwag,na moje oko to jest za grubo podkładu czyli farby i przez to nie jest gładki,można to wyrównać papierem ściernym,no i koniecznie jeszcze parę warstw lakieru,pozdrawiam dorisek39

    OdpowiedzUsuń
  7. kubeczek jest rewelacyjny może dlatego że szybko musiałaś działać

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj-pięknie,mądrze,jestem pod wrażeniem.Pozdrawiam z Dobrych Czasów.Jola

    OdpowiedzUsuń
  9. Kubek śliczny, ale powiedz jak to możliwe żeby zrobić go w takim tempie - przecież lakier musi schnąć, trzeba go szlifować i tak w kółko? Na moich pracach lakier jest "klejący" jeszcze przez jakiś czas. Może używasz jakiegoś specjalnego? Możesz zdradzić jakiego?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę bardzo nieskromna, ale serwetka była tak położona, że nie było jej czuć. Gładziutko. Po dwóch warstwach lakieru Fluggera 20 dla spokoju sumienia przetarłam papierem ściernym, a w miejscach uszka przydał się pilniczek do szlifowania paznokci. Ale naprawdę było gładziutkie. Dałam jeszcze dwie warstwy 20 lakieru i na koniec lakier bardzo twardy, wodoodporny polyurethane Heritage. Schną oba bardzo szybko, a ten ostatni fakt, że gotowy jest na 100% po 7 dniach. Ale o tym mówię przy odebraniu przedmiotu. Przedmioty nie są błyszczące, bo oba lakiery są półmatowe, ale ja tak lubię.

      Usuń
  10. Ja najbardziej lubię matowe, bo nie widać śladów pędzla. Z błyszczącymi nie mogę sobie poradzić. Może masz jakiś sposób?

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę że jest Pani mistrzynią decoupag'owych kubków ; ) wszystkie są świetne ! Czy ma Pani jakąś receptę na lakier , ja użyłam kleju/lakieru do wypalania w piekarniku (co by się w zmywarce nie zniszczył) i jestem zawiedziona gdyż lakier pozostawia smugi pędzla , bardzo mnie drażnią. Czy jest jakiś sposób na idealną gładkość ? kładę trzecią warstwę i odnoszę wrażenie że nic się nie zmienia

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)