Strony

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Ostatnie jajo w zimowo-wiosenne święta

Okazało się, że z jajek zrobionych decoupage nic nie zostało dla mnie (no może jedno małe), więc siedząc w sobotę w sklepiku zrobiłam jedno duże. Przypomniałam sobie o dwóch jajkach strusich leżących już drugi rok na balkonie i czekających już sama nie wiem na co. Powinnam je już dawno zrobić. I co ? I nie mam chyba odwagi. Takie DUŻE!
Ale jak teraz zrobiłam takie średnie, to może w końcu się odważę ;) 



Wczoraj wracałam w tą cudowną śnieżycę. U siostrzenicy w ogródku stała jeszcze choinka , już sucha, ale teraz zaśnieżona . Chcieliśmy ją zabrać do domu, bo teraz w te święta bardziej by pasowała . A dziś za oknem miałam taki widok .


Śliczny widok, cudowna zima, ale nie dla wszystkich. Moja córka pojechała na święta do rodziny chłopaka i przeżywa tam z nimi dramat. Brat Kuby w nocy miał wypadek samochodowy i walczy o życie. Śnieg, za kierownicą młoda dziewczyna, nie zapięte pasy.... Cały dzień myślę o nich, już nigdzie nie poszliśmy w gości, czekam na wiadomości i za każdym sygnałem z telefonu zamieram z lęku .... 


2 komentarze:

  1. Zima jest piękna jak się patrzy przez okno ale szkód potrafi narobić co nie miara
    wczoraj też widziałam jak dachował samochód na tej śnieżycy

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne jajko,co tam zima jak w sercu wiosna

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)