Strony

piątek, 1 lutego 2013

Leniwe ferie

Mam luzy . Ferie, dzieciaki albo wyjechały, albo siedzą w domu opiekując się młodszym rodzeństwem, albo latają po galeriach, które oferują np. internet free . Każde z nich ma komórkę z dostępem do internetu . A ja mogę spokojnie w końcu zapełnić półeczki nowymi wytworami własnych rąk . Już całkiem sporo tego jest . Oj nawet bardzo sporo .

Mała szklana miseczka. Od spodu przyklejona serwetka, a potem podmalowane tylko elementy. Wygląda trochę jak witraż . 


Pudełko na torebki herbaty (mój klej razem z lakierem tworzą na powierzchni wydruku efekt spękań - fajnie to wygląda - jakby wytłoczenie) .


Wieszaczki - ta  dziewczynka przypomina mi Dianę, przyjaciółkę Ani z Zielonego Wzgórza . Taka wiosenna, a kapelusik na drugim wieszaczku tylko to podkreśla . 


Uwielbiam Queen. Mam nadzieję, że to nie profanacja - Fredi na puszce na pędzle . 


Nienajlepsze wino było (trochę się wylało do ...), ale butelka super . 

Moje ulubione słoneczniki na ulubionych podstawkach na łyżki. Bardzo się ucieszyłam - słoneczniki ! Chyba bardzo tęsknię za słońcem .
 Fajny kubas . Można w nim podać mleko na stół . Mam jeszcze drugi i też będzie w koty - mleko to koty . 

Pudło na bilety na jazzowych imprezach .


Kupiłam serwetki w ważki - ważka może nic nie ma z herbatą do czynienia, ale takie pudełko nie musi być na herbatę . Można go przeznaczyć na drobną biżuterię .
Bejca była przeterminowana, ale pomalowała nie tylko boki, ale i moje ręce (a mówiłam sobie rękawiczki!) .

I te ważki chyba mi się bardzo podobają - maska z Wenecji, od przyjaciółki (zaszalała dziewczyna w tym roku, bo mam ich zapas i wydała nieprzyzwoite pieniądze) . Mój AVATAR.


Na starej Warszawskiej Pradze otwierają się małe kawiarnie - jedne elegantsze, a inne przypominają lokale odwiedzane przez Nikodema Dyzmę . Szemrane jakby powiedział Wiech . Ale jakie tam śliczne starocie są. A ja się cieszę, że moje wypocinki też tam goszczą . Jak osłonki na kwiatki, butelki, syfony . 


Herbaciarka chyba na herbatkę owocową . Jasna, wesoła.


A teraz już coś tam na Walentynki mam w planach i zaczynam całą parą jajka . Acha i jeszcze mała wymianka - chcę mieć MISIA od Roszpunki i coś zaoferowałam na wymianę . 

3 komentarze:

  1. Dużo pięknych prac. Serwetka z ważką jest śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze, zaszalałaś....piękne prace, brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne rzeczy pokazałaś, te ważkowe przedmioty cudne!!

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)