Strony

sobota, 16 lutego 2013

Dzień Walentego

Dzień zaczął się bardzo miło, ale nie wiem czy dzieci nie czytają naszych wpisów, więc dośpiewajcie sobie resztę . 
Dałam medal "Red hot lover" mojemu Miśkowi, córce serduszko, które ma ją natchnąć do nauki i dać szanse na maturze (hi hi hi) . Medal Misiek miał nosić w pracy i NOSIŁ. 
Wieczór postanowiliśmy spędzić w kinie - no bo leciała "Szklana pułapka 5" . Bardzo wesoły film . 
Zdążyliśmy nawet coś zjeść - w kebabie, ale liczyło się to, że dostałam tam drugą walentynkę - jak weszłam Misiek szybko zamówił moją zupę tatarską i została mi podana - jako MOJA WALENTYNKA - zostało to powiedziane na cały lokal i to głośno i była pyszna . 
Lubię takie niespodzianki. 
Było ciepło i po filmie przeszliśmy troszkę. Dawno nie byłam na śródmieściu Warszawy wieczorem. 
Obok nas, przed nami, za nami pary, albo dziewczyny już po randce z kwiatem w dłoni. 
Nie jestem romantyczkę, ale może z wiekiem.... Miło mi było, że i ja miałam fajny dzień. 
Ale wcześniej zrobiłam dwa kubeczki . 



40 jajek już oddane, a zrobiłam jeszcze kilkanaście. 
W sobotę miałam spotkanie rodzinne - 50 lat męża siostrzenicy i 3 latka ich córeczki. I obdarowałam całą rodzinę jajkami. W święta się spotkamy, ale dekorację domu robimy zawsze przed świętami, więc niech mają. Zdjęć nie zrobiłam, bo to już nudne. Jak zrobię jakieś inne (a muszę zrobić jajko w ..... trzy Misie), to wtedy się pochwalę. 
I dziś miałam też niezbyt miłe zdarzenie. Z dwa tygodnie temu rozwaliłam oponę i felgę (jak to nie ważne dobrze, że nic mi się nie stało), no i nie naprawiłam zapasu. Los jest nieubłagany i się lubi mścić - złapałam gumę. Ale od czego ma się rodzinę. Syn siostry po posileniu się zdjął koło i z nim oraz z zapasem pojechaliśmy szukać wulkanizatora - i sukces - wulkanizacja 24h - wyklepał felgę, miał opony i za 230,- miałam sprawę z głowy (stare opony były do wywalenia). Uff. 

8 komentarzy:

  1. Jak miło spędziłaś walentynki:) Kubeczki piękne, mnie bardziej przypadł do gustu też drugi, ale to nic dziwnego, bo uwielbiam róże (chodzi o kwiaty a nie kolory),pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień walentynek spędziliście wyjątkowo. Ja dostałam od męża kwiatka, a mąż wykonaną przeze mnie walentynkę:)
    Oba kubeczki są śliczne. Pierwszy urzekł mnie jednak tym motywem z ważką. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kubeczki, miły dzień spędziliście, fajnie tak czasem poświętować:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekny dzien mialas:)kubeczki sliczne:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło ci minęły walentynki :) Kubeczki fajne, obie serwetki mi się podobają, chyba nie umiałabym wybrać, który kubas fajniejszy, chyba ten z dekielkiem, bo dekielek ma :) Jak ty te uszka obklejasz, no, mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne kubki:) Wszystkie prace bardzo oryginalne- zapraszam po wyróżnienie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny jest ten różowy kubeczek z wieczkiem. Mam słabość do tego koloru.

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)