Strony

środa, 7 listopada 2012

Zaczyna być prezentowo

Oj nie ma dnia, żeby nie słyszeć o świętach - a to dzieciaki zastanawiają się co kupić mamie czy tacie (rzadziej siostrze, a bracie wcale nie słychać), albo chcą przy mojej pomocy coś zrobić . A dorośli chętnie coś zamawiają . Albo kupują to co jest . Zegar Kocica pojechał do Radomia . I to pociągiem . Sama go zawoziłam na Dworzec Wschodni . 
A do zegara One Direction zrobiłam kubki . Jeden biały drugi czarny . Czarny to mój faworyt . 



  Muszę się też pochwalić pracą (z delikatną moją pomocą) lampki zrobionej przez jedną z dziewczynek . 



I jeszcze metamorfoza butelki z latarenką . Stwierdziłam, że trochę ją "stłukę" .  



Są chyba teraz fajniejsze . :) 


1 komentarz:

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)