Strony

sobota, 17 listopada 2012

Szperam w zakamarkach

Przeglądam albumy ze zdjęciami .... komputerowymi . Jejku ile by kasy poszło jakbym chciała zrobić zdjęcia wszystkiego co zrobiłam (ale zdjęcia z wyjazdów, świąt i imprez rodzinnych mam w formie zdjęcia w albumach) . 
Znalazłam jeszcze puzderka, szkatułki, pudełeczka . 








Pudełka, skrzyneczki zwane niciowniki . Moja nazwa jest zupełnie inna i mam z nią śmieszne wspomnienie . Jak urządzałam swoje pierwsze mieszkanie, kupowałam sporo rzeczy, które wydawały mi się niezbędne . W Alejach Jerozolimskich  w Warszawie był kiedyś sklep "Natasza" . Lubiłam tam zaglądać, bo zawsze coś fajnego można było tam kupić, szczególnie do kuchni . I kiedyś zobaczyłam coś co było mi niezbędne - zapytałam więc sprzedawczynię ile kosztuje trajkotek - ta popatrzyła na mnie ze zdziwieniem, więc powtórzyłam pytanie, wymownie patrząc na półkę za jej plecami. Obróciła się i też spojrzała - chodzi pani o niciownik ? Tym razem ja się zdziwiłam, ale że chodziło o to samo zgodziłam się z tą nazwą . Zakupiłam tę rzecz i wróciłam do rodzinnego domu. Od drzwi oznajmiłam mamie o niekumatej ekspedientce, która nie wiedziała o trajkotku . I znów się zdziwiłam, bo moja mama zaczęła się śmiać - dziecko, to ty jak byłaś mała nazwałaś pudełko na nici i guziki trajkotkiem, bo ci właśnie te guziki trajkotały. U nas w domu i w zaprzyjaźnionych rodzinach ta nazwa się przyjęła, więc żyłam sobie w nieświadomości . Teraz moja córka i dzieci moich sióstr też tak mówią, więc kiedyś i one się zdziwią poznając "prawdziwą" (;)) nazwę niciownika . A to zrobione moimi rękoma . 





A to wizytownik i moja ulubiona serwetka . 














5 komentarzy:

  1. O jakie cudne pudełka :-))) Trajkotek morski i ten z balonem fantastycznie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spora kolekcja wykonanych przez Ciebie decoupek.Tym z balonem od momentu jak go zobaczyłam po raz pierwszy jestem do dziś zafascynowana.A wracając do opowiedzianej historyjki o niciowniku pewnie niejedna z nas przeżyła podobną.

    OdpowiedzUsuń
  3. ehh chciałam napisać co mi się najbardziej podoba, ale m,usiłabym prawie wszystko wymienic!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje prace są cudowne. Chciałabym takie wykonywać. Śmieszna historia z tą niciarką:)

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)