Strony

sobota, 24 listopada 2012

Fabryka "Mikołaja"

Troszkę się pokończyło świątecznych cacek . Tak liczę ile mam tego zrobić i końca nie widać . Bo i chciałabym obdarować bliskich i trochę sprzedać w sklepiku . Dzieciaki  ciągle pytają czy ciocia sprzeda serduszko lub talerzyk . I teraz się wycwaniły i przynoszą talerzyki . I ciocia robi . 









Od czasu jak zaczęłam robić decoupage, nie mogę wyjść z podziwu jak piękne są serwetki . To co jest w sklepach, czy nawet w kwiaciarniach lub sklepach z upominkami nawet w połowie o oddaje tego co my kupujemy do robienia . 

A to bombka, którą zrobiłam po przeczytaniu bloga http://annakrucko.blogspot.com/



Ten styropianowy wianuszek zaczęłam robić w ubiegłym roku i nie zdążyłam go skończyć . Odnalazłam jednak serwetkę i dokończyłam . 

5 komentarzy:

  1. Nic dziwnego,że talerzyki i serduszka szybko znajdują nabywców..... są śliczne :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przyszło mi do głowy, że można tak pięknie ozdobić talerze. Twoje są bajeczne. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł zawsze zjawia się przypadkiem - pierwszy (którego zdjęcia nie mam) zrobił się z talerzyka, który miał iść do śmieci, bo go w zmywarce pozbawiłam ozdób . I pomyślałam,czemu nie zrobić ozdoby na stół . Zawsze szuka się talerzyka na opłatek (no może nie zawsze, bo moja mama miała ulubiony, który nie był używany i czekał na ten jeden dzień w roku) . Teraz ja i moje siostry mamy taki, zrobiony przeze mnie i służący temu jednemu - opłatkowi do podzielenia się w Wigilię . Na Wielkanoc dostaną podobne - na jajeczko .

      Usuń
  3. Odbiór słodkości!!!!!! proszę o adresik, wygrałaś w mojej zabawie

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześlicznie tworzysz, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)