Strony

poniedziałek, 12 listopada 2012

Bond

Byliśmy rodzinnie i przyjacielsko na nowym Bondzie i muszę przyznać ze zdziwieniem, że mi się po raz pierwszy podobał . Bond normalnym człowiekiem z problemami . Nawet tych swoich kobitek za bardzo nie obracał . I Q dał mu tylko dwa gadżety . No miał coś dam w zapasie z dawnych lat, ale to drobiazg . Fajne pościgi, pomysły godne MacGyvera i zakończenie nie takie lukrowane . W sumie mi się film podobał i moim współtowarzyszom też, a przedział wieku był od 18 lat do 61 . 


A w domku obejrzeliśmy zakupioną "Epokę lodowcową" IV. 
Oj uśmiałam się jak zawsze w Wiewióra i cały film doskonale bawił . 


  Miłego oglądania . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)