Strony

piątek, 12 października 2012

Zegary raz jeszcze


Nie wiem dlaczego, ale przyczepiły się do mnie zegary . Czyżby czas mnie gonił . Cykają mi teraz za plecami . 

Zegar w kotki robiłam dwukrotnie . Po naklejeniu serwetki poczekałam noc, żeby się przykleiła na fest i rano papierem ściernym przeleciałam po tarczy . Nie sprawdziłam papieru i okazało się, że był brudny . Tło pod serwetką było białe i diabli wzięli robotę . Ale serwetka mi się tak podobała, że poprawę zrobiłam z tej samej . 




Drugi to dwie serwetki - wiewiórka i konewka z ptaszkiem.



Jutro pochwalę się jeszcze jednym, ale muszę go dopracować . I wtedy opowiem perypetie z nim związane. 

5 komentarzy:

  1. Piękne, czekam na kolejne:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zegary, ten pierwszy bardzo mnie ujął za serce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe i dokładnie wykonane.Masz wiele fajnych pomysłów,ja niektórych serwetek nie dopasowałabym do zegara-a tu proszę,można!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudeńka, właśnie zakupiłam drewienko na zegar ale na razie brak natchnienia. Może coś podpatrzę u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)