Strony

piątek, 28 września 2012

Zegary odmierzają czas

Zawsze lubiłam zegary, zegarki . Mam ich kilkanaście . Na ścianie wiszą, stoją na oknie, szafkach, w łazience i w różnych koszyczkach . Zrobiłam kilka na sprzedaż, ale i dla siebie . 




Nie lubię jednak godzin, ich brak daje złudzenie, że jeszcze jest czas .


A to mój budziko-organizer . 




Zatrzymanie czasu lata .


Zegar na wymiankę - 5 elementów na 5-cio lecie Naszego hobby .


Moja ulubiona serwetka .


Mały smutny miś, ale słodki . 


W greckim stylu . Prezent dla mojej siostry . Ma niebieski pokój . Miała dostać skrzynię na biżuterię, ale robiłam ją i robiłam i nie zdążyłam . Zrobiłam ją dwa miesiące później .




To błyskawiczne zamówienie - jednodniowe - suszenie suszarką - zbrodnia, ale klient nasz Pan . 


Ulubione serwetki młodych dziewczyn . 


Urocza paryska kawiarenka . Bardzo plastyczna do robienia . 



Zegar miał być żółty . Kwiaty obojętne aby żółte . No i są .



A to jeszcze jeden smutny miś . I chyba jest za bardzo smutny, bo go nikt nie chce . A szkoda, bo jest taki z czasów kiedy nie było milutkich misiów, mięciutkich - tylko takie wypchane trocinami . 
Teraz mam na tapecie duże talerze, które chce zamienić na zegary . Tylko muszę upolować fajne wskazówki . 

4 komentarze:

  1. Ależ tych zegarów robiła!!! Co jeden to ładniejszy. Chociaż mój faworyt to ten ostatni z misiakiem na ślicznej komodzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooo....strasznie dużo tych zegarów a do tego jakie piękne :)

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)