Strony

wtorek, 18 września 2012

Może trochę o mnie

Całe życie człowiek się uczy . Wczoraj wstawiałam swoje zdjęcie jako tło bloga . Trochę się namęczyłam, że to miało ręce i nogi . Zawsze marzyłam, żeby komputer za mnie coś robił . Zazdrościłam szwagrowi jego Atari . Pracowałam w zakładach gdzie komputer zajmował całą halę . Ogromne szafy, do których panie wprowadzały dane za pomocą dziurkowanych kart . Jak któraś źle odczytała dane to całe przetwarzanie szło od nowa, a sterta papieru zasilała skup makulatury . Potem następna praca i jest . Stał ładnie w księgowości nieużywany, bo nikt nie chciał się nauczyć korzystania z takiej maszyny . Jak ja go kochałam . Nauczyłam się błyskawicznie . Z znów marzyłam - ach żeby można było pisać, a ktoś na drugim końcu ,świata to przeczyta . I marzysz i masz . I tak dalej . Ale lata lecą i coraz trudniej jest mi przyswoić nowinki . Nie chwaląc się i tak jestem lepsza o córki i mojego Pana . Tylko, że coraz dłużej muszę się naszukać lub poprosić o pomoc koleżanki. 
        Skąd takie marzenia ? Z książek, z wyobraźni . Fantastyka to moja ulubiona forma literacka . Mam wszystkie wydania "Fantastyki" i połowa moich książek jest o tej tematyce . A zaczęło się od "Sobowtóra profesora Rawy" . Ale wróćmy do wstawiania zdjęcia . Oto one w naturalnym wyglądzie . 


To byłą moja pierwsza podróż do Grecji . Dwa lata temu.  A swojego Greka znam 30 lat i mamy 18-letnią córkę . Fajnie no nie . 
Ale nie to wspaniałe morze mnie zachwyciło, ale góry . 




To góry na granicy z Albanią . Jechaliśmy do miasteczka Konica . Cudności . Grecy sami nie wiedzą jakie cuda oprócz słońca, wysp, morza i zabytków mają . 
Ulubieńcem moim jest wąwóz Cha na Krecie . Czułam się tam jak dziewczyny z filmu "Piknik pod wiszącą skałą" .



I tak uczę się wstawiać zdjęcia, a przedtem je obrabiać . Szkoda tylko, że ciągle to zabiera mi tyle czasu . 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)