Strony

sobota, 29 września 2012

Co robię teraz

Od początku września mam w księgarence taki galimatias, że nic prawie nie robiłam . Rodzice albo nie mają forsy albo myślą, że książki czekają na ich kupienie, a tu niespodzianka - braki w tytułach . Ci, którzy zamówili lub kupili w sierpniu nie mieli problemu . Więc ciągle szukam, domawiam, jeżdżę i odbieram . Ale mimo to coś pokończyłam . Zaczęty chlebak i niebieskie pudło na drobiazgi . 



W soboty otwieram tylko dla młodych pasjonatów literatury i rysunku, których uczą miłośnicy teatru "Remus" z Targowej . U mnie mają zajęcia - układają bajki i uczą się rysować ilustracje do nich . 
A dziś byłam z Miśkiem na spotkaniu z Steliosem Pelasgosem "opowiadaczem" baśni, mitów greckich . Mam więc dla dzieciaków trzy niesamowite bajki . Może, którąś będą chcieli zilustrować . 
Rano jak oni rysowali, ja przygotowałam sobie kilka rzeczy do ozdobienia . Jutro pewnie coś podrobię . Muszę coś zrobić do wstawienia na sprzedaż . 

W czwartek razem z Zuzką zrobiłyśmy fajne pudełeczko . 


A wcześniej zamówienie dla miłośniczki koni . 



3 komentarze:

  1. Piekne prace, chlebak wyszedł Ci cudownie, ja mój ostatecznie zepsułam:( a teraz serwetka nie chce się zeszlifować :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne prace, zazdroszczę pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się wszystkie prace ,pozdrawiam i zapraszam do siebie z wizytą:)

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)