Strony

sobota, 22 września 2012

Butelki i rozrywka - puzzle .

Butelki to inna bajka . Jak chodziłam po sklepikach z różnościami, albo po festynach, gdzie sprzedawano ozdobione przedmioty, dziwiłam się po co ozdabiają butelki . Teraz wiem . To nie tylko wyzwanie, bo na szkle i to dopiero okrągłym nie jest łatwo przyklejać serwetki . A teraz bardzo to lubię . A jak się trafi na ładniutką taką smukłą i długą szyjką .... Marzenie . 
Ta była pierwsza zrobiłam ją dwukrotnie . Najpierw była w kwiaty, ale nie spodobała mi się . Czyszcząc ją poznałam jak mocny jest klej . Narobiłam się jak ... nie powiem co .



Następnych przez długi czas nie fotografowałam , uczyłam na nich dzieciaki, które przychodzą do mojej księgarenki. Zanim odkryłam sklepy z drewnem i zanim nie zaczęłam kupować tanich deseczek do ozdabiania, pokazywałam im na flaszkach po winie, małpkach po wódce . Mam tego spory zapas, bo przynosili mi je całymi siatkami . 

Takie były świąteczne . 




Do  świątecznych butelek zrobiłam talerzyki na opłatki . 



Talerzyki są oklejone od dołu .  Podwójnie . 
Potem miałam już konkretne zlecenia, ale tylko na kolor . Resztę ja wybierałam . 









Butelki są od różnych gatunków - brandy, whisky, nalewka babuni, jabcok, szampan i takie  z biedronki też się trafiają (ale wino w nich niezbyt smakowite) . 


A ta maleńka flaszeczka została znaleziona na terenie warszawskiego ZOO przy robotach ziemnych . Zrobiłam ją na spółkę z jedną z dziewczynek i żartowałam że siedzi w niej dżin . 
Ja wyklejam, a mój Pan układa puzzle i wieszam je w księgarni . Niekiedy sprzedaję . I On układa drugie . 


Te z książkami zostały przeze mnie kupione specjalnie na otwarcie księgarni . 


Kawiarnię mam zamiar kiedyś wyhaftować , bo ja też trochę wyszywam . 


Wenecja . 3000 elementów . Trudna do ułożenia . 


Ulubiony tygrys mojego faceta . A na dole mój ulubiony kot.






4 komentarze:

  1. Przepiękne prace gratuluję cierpliwości w wyklejaniu i malowaniu są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki . Chyba cierpliwości mi nie brakuje, ale samo wyklejanie to dla mnie odpoczynek . I zabawa .

    OdpowiedzUsuń
  3. też bardzo lubię decou na butelkach , jeszcze kilka ładnych mam do ozdobienia ,
    a niedawno w lesie na grzybobraniu zbierałam i grzyby i ładne butelki -
    a w sklepie faktycznie im gorsze wino tym ładniejsza butelka

    OdpowiedzUsuń

A po nocy przychodzi dzień, a po zimie lato :)